niedziela, 13 stycznia 2013

na oceanie

"Na oceanie, przyjacielu, wieje wiatr i pada deszcz. Najsilniejszy wiatr wieje na dziobie statku, odrzuca włosy do tyłu i szarpie luźne fałdy ubrania. Bure fale rozcięte ostrym dziobem, pozostają z tyłu rozpienione, złe. Przychodzę tu codziennie nie zważając na chłód, na deszcz, staję pod najwyższym masztem - patrzę. Znudzeni emigranci zapełniają okrętowe bary, wychylają szklanki kolorowych trunków, grają w karty. Opłacone przez nich leżaki stoją puste pod osłoną górnego pokładu, koce złożone w kostkę nasiąkają wilgocią i solą. Siedzę tu codziennie przez długie godziny, nasłuchuję krzyku ptaków. Wędrują śladem okrętu, ich mocne, białe skrzydła przejmują w siebie niespokojne rozkołysanie. Skrzydła ptaków są z hartowanej stali, a dzioby ze szczerego złota. Celne są dzioby ptaków poszukujących pożywienia dla niestrudzonych skrzydeł. Po co tak płyną w powietrzu, po co rozcinają dziobami granatową powierzchnię wody?

Pytałam ptaków, przyjacielu, wędrujących tropem okrętu, dążących na oślep do nowego brzegu. Krzyczały - ich krzyk był pełen bólu i pełen tęsknoty. I nasłuchując tego krzyku zrozumiałam, że tęsknota jest żywiołem, podobnie jak ziemia lub wiatr. To ona nakazała człowiekowi wydrążyć pnie drzew, spuścić je na wodę, to ona przyprawiła skrzydła okrętom. Po co wędrował człowiek z lądu na ląd poprzez złowrogą rozkołysaną wodę? Powiesz, że po chleb, po sukno, po korzenie i pachnące olejki? A ja ci powiem, że to nieprawda, że najpiękniejsza tkanina i najjaśniejszy metal nie sprawiły tego, co źdźbło uczucia napinającego skrzydła ptasie. Mewy na końcu drogi znajdą tylko urwisko skalne, takie samo jak to, które porzuciły. A jednak dla tych skał przemierzają oceany, dla nich niestrudzone dążą tropem okrętu, chwytając w otwarte skrzydła słońce i wiatr. A jeśli powiesz, przyjacielu, że mewom chodzi o odpadki, wyrzucane codziennie za burtę statku, i że ich wytrwały lot ma na celu jedynie zaspokojenie głodu, to ci odpowiem, że tęsknota jest najgorszym z głodów i że nie nakarmionym nieuchronnie przynosi śmierć. Czyżbyś już zapomniał, dlaczego przepłynęłam ocean dwa razy?" 


Kliknij i zobacz zdjęcie














2 komentarze:

  1. Piekne
    wzniosłe

    a jednocześnie tak bardzo smutne

    OdpowiedzUsuń
  2. ano. jedna z książek mojego życia.

    OdpowiedzUsuń